Wielkanoc jakoś nigdy nie działała mi na wyobraźnię i nie sprawiała, że nie spałam po nocach tworząc kartki, stroiki i inne cuda. W tym roku życie mnie zmusiło do ogarnięcia tematu i nastąpiła eksplozja jajeczna, której efekty (a w zasadzie część efektów) można zobaczyć w tym poście.
Miłego oglądania :)
Na koniec pisanki inspirowane TYM filmem z kanału Inspirello, z którym w sumie zaczynałam parę lat temu przygodę z decoupage. Serdecznie polecam.






























